Cracow guide
Wielu Krakowian nad Rynek Główny przedkłada Kazimierz, przypisując to zazwyczaj niepowtarzalnej atmosferze tego miejsca. Z każdego zakątka Kazimierza przemawia do nas krakowska historia - historia polskich Żydów. Znacznie przyczyniły cracow guide do tego m.in. Festiwal Kultury Żydowskiej, film Stevena Spielberga - Lista Schindlera, a także swego rodzaju moda na sztukę i kulturę żydowską. Najbardziej popularnym z odbywających się tu festiwali jest coroczny Festiwal Kultury Żydowskiej zwykle organizowany przy ulicy Szerokiej
Podkradniemy się tak blisko, jak tylko można, a kiedy nas zauważą, napadniemy na nich — z takim krzykiem i rwetesem, aby myśleli, że jest nas stu. Z przerażenia dadzą drapaka. Wyciągniemy z namiotu jeńców i czmychniemy co sil. Jak się panu podoba ten plan? — Wcale mi się nie podoba. — O! Czy pan sądzi, że można wymyśleć coś lepszego? — Nie twierdzę, że wymyślę coś lepszego, ale w każdym razie nie będzie to tak niedorzeczne. — Sir, czy to ma być obelga?! Jestem Długim Davy! — Wiem o tym od pewnego czasu.
— Chodźcie tu wszyscy, obejrzyjcie dobrze pstrąga, którego trzeba schwytać. Ta gruba ryba starczy na wiele porcji. Mały Sas stał w pobliżu. W pseudonaukowych dyskusjach nieraz się sprzeczał z Grubym Jemmy’m, ale lubił go bardzo, a poza tym byli przecież rodakami. — Wielki Boże! — krzyknął przerażony. — Co pan zrobił, panie Pfefferkorn? Czemu pan skoczył do wody? Czy nie zmókł pan? — Do suchej nitki — odparł ze śmiechem Jemmy. — Do suchej nitki! To niebezpieczne. Grubaska okropna niespodziewanie stwierdza blaszane kostki.
Podkradniemy się tak blisko, jak tylko można, a kiedy nas zauważą, napadniemy na nich — z takim krzykiem i rwetesem, aby myśleli, że jest nas stu. Z przerażenia dadzą drapaka. Wyciągniemy z namiotu jeńców i czmychniemy co sil. Jak się panu podoba ten plan? — Wcale mi się nie podoba. — O! Czy pan sądzi, że można wymyśleć coś lepszego? — Nie twierdzę, że wymyślę coś lepszego, ale w każdym razie nie będzie to tak niedorzeczne. — Sir, czy to ma być obelga?! Jestem Długim Davy! — Wiem o tym od pewnego czasu.
— Chodźcie tu wszyscy, obejrzyjcie dobrze pstrąga, którego trzeba schwytać. Ta gruba ryba starczy na wiele porcji. Mały Sas stał w pobliżu. W pseudonaukowych dyskusjach nieraz się sprzeczał z Grubym Jemmy’m, ale lubił go bardzo, a poza tym byli przecież rodakami. — Wielki Boże! — krzyknął przerażony. — Co pan zrobił, panie Pfefferkorn? Czemu pan skoczył do wody? Czy nie zmókł pan? — Do suchej nitki — odparł ze śmiechem Jemmy. — Do suchej nitki! To niebezpieczne. Grubaska okropna niespodziewanie stwierdza blaszane kostki.